Co jest najgorsze w byciu mamą

Nie ząbkowanie
U Mieczysława ząbkowanie objawiało się wyłącznie wyrastającymi z dziąseł zębami. Zero gorączki, żadnych rewelacji trawiennych, żadnego płaczu czy marudzenia. Po prostu jeden po drugim wychodziły mu te zęby jak grzyby po deszczu, nie sprawiając żadnego problemu. Z Zyziem jest zupełnie inaczej, bo u niego każdy ząb jest okupiony bólem, jęczeniem, przerywanym snem, zmniejszonym apetytem. Owszem, bywa to męczące, ale na całe szczęście zęby są policzalne i jest ich skończona ilość. Ząbkowanie u niemowlaka czy dziecka ogólnie może być uciążliwe i męczące, ale to nie ząbkowanie jest najgorsze.

Nie katar
Choć tu należy dodać, że potrójny męski katar w wydaniu moich chłopaków jest sporym wyzwaniem. Mimo to metody łagodzenia tej jakże śmiertelnej dla męskiej populacji choroby, opanowałam do perfekcji. Tata łyka tabletki i wpuszcza krople, a chłopakom odciągam gluty i też wpuszczam kropelki. Dajemy radę. Idealnie potrafię też rozpoznać rodzaj infekcji po kolorze gluta. Jestem w tym specjalistką. Nie leczony trwa tydzień, a leczony siedem dni. Jak by to pomnożyć przez trzy to wychodzi 21 dni, a mimo to da się to przeżyć godnie. Katar u dziecka to udręka, jednak nadal to nie katar jest najgorszy.

Nie bunt dwu czy trzylatka
Tu brawa należą się Ivankowi, bo to dzięki jego konsekwencji, asertywności i nieugiętości Mieciowi przeszły te wszystkie „buntowe” tematy. Owszem, czasami zdarzy się jakaś draka, ale są to wyjątki. Obawiam się, że gdybym samotnie wychowywała Miecia, to wyrósłby na małego aferzystę. Przyznaję szczerze, nie zawsze potrafiłabym poradzić sobie z naszym starszym synem szczególnie, że do perfekcji opanował wchodzenie mi na głowę. Na szczęście jest Ivanek. Dzięki niemu to nie bunt trzylatka jest najgorszy.

Czy jesteś gotowa poznać prawdę?
Wszystkie te przeżycia to pikuś w porównaniu do tego co chcę ci wyznać. Jest takie oblicze macierzyństwa, o którym nikt głośno nie mówi a dotyczy ono 99% mam. Zwykle zdarza się po zmroku. Skutecznie odbiera nam mamom radość i energię. Sprawia, że tracimy apetyt, ochotę na seks, po to by po pewnym czasie zacząć walczyć wyłącznie o przetrwanie. Nasza cera staje się szara, w uszach słyszymy szum, a oczy wypełnia obłęd. Czy domyślasz się co mam na myśli? Najgorszy w macierzyństwie jest przewlekły brak snu. Czy pamiętasz noc, w czasie której przespałaś nieprzerwanie i wygodnie 8, a może nawet 9 godzin? Jeśli pamiętasz, to albo nie jesteś mamą, albo twoje dziecko ma więcej niż 5 lat, albo po prostu urodziłaś taki egzemplarz, z którym już teraz proponuję wybrać się do muzeum osobliwości. To brak długiego, niczym niezmąconego snu jest najgorszy.

Zapytacie, co daje macierzyństwo, to odpowiem, że wiele radości, ale jednocześnie odbiera wolność i niezależność, no i sen. Mierzyłam się już w życiu z ząbkowaniem i katarem u dziecka i jakoś byłam sobie w stanie z tym raz dwa poradzić. Ale inaczej jest z niedosypianiem. Brak snu sprawia, że całe macierzyństwo jawi mi się jako wyzwanie.

trudy macierzyństwa




www.steroid-pharm.com/igf-1-lr3.html

steroid-pharm.com

binaryoptions21.com/%D9%85%D8%A7%D8%B0%D8%A7-%D9%86%D9%82%D8%B5%D8%AF-%D8%A8%D8%AA%D8%AF%D8%A7%D9%88%D9%84-%D8%A7%D9%84%D8%AE%D9%8A%D8%A7%D8%B1%D8%A7%D8%AA-%D8%A7%D9%84%D8%AB%D9%86%D8%A7%D8%A6%D9%8A%D8%A9%D8%9F/
Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x