I właśnie dlatego trzeciego dziecka nie będzie

Weź to spakuj
Co ciekawe, w całej dyskusji uczestniczył też Ivanek, który do tej pory jedynie słuchał w pełnym skupieniu. Mama trójki chłopców zwróciła się do niego. „A pakowanie auta? Powiedz szczerze jak teraz to wygląda?” – zapytała. Ivanek przyznał, że ostatnio pojechaliśmy do #BabciSamoZło bez wózka, bo się zwyczajnie nie zmieścił ze wszystkimi innymi bambetlami. A do tego dwa foteliki montowane tyłem. W naszym obecnym aucie nie ma opcji, bym siedziała z chłopakami z tyłu, bo foteliki zachodzą na środkowe siedzenie i moje cztery litery, mimo ćwiczeń i diety, nadal się tam nie mieszczą. Dziś przeczytałam, że jeśli rodzic nie siedzi z dzieckiem w samochodzie z tyłu podczas jazdy, to nie ma tu mowy o rodzicielstwie bliskości, a takie działanie może wpłynąć na całe późniejsze życie pociechy. Także sorry chłopaki – pretensje do Vectrozy, że nie ma w niej więcej miejsca. Samo spakowanie chłopaków zajmuje mi prawie godzinę (mam już gotową listę, na podstawie której nas pakuję). Wszystko udaje mi się zamknąć w 4 torbach. Przy kolejnym dziecku tego całego bagażu byłoby zdecydowanie więcej. Brrr… Strach pomyśleć.

Zajęcie dla odważnych
„Babcia już tak chętnie z trójką nie zostanie” – dodała prawie na koniec mama trójki chłopców. „Zapomnijcie o niani dla trójki dzieci. Albo bierzecie dwie, albo zostajecie z dziećmi w domu.” Racja! Wcześniej o tym nie myślałam. A prawda jest taka, że moja mama, kiedy pierwszy raz miała zostać z chłopakami sam na sam, była nieco zestresowana, a i tak wiem, że starała się nie okazywać emocji. Zatem wyjście na randkę we dwoje, do kina albo na jakieś towarzyskie wydarzenie bez dzieci nie byłoby takie proste jak teraz. A umówmy się i teraz nie jest to bułka z masłem.

Nie zniknij mi z pola widzenia
Widząc nasz rosnący strach mama trójki chłopców uspokoiła nas. „Żeby była jasność: kocham moich synów i nie cofnęłabym decyzji o tym, by być potrójną mamą, ale uważam, że ludzie decydujący się na trzecie dziecko powinni wiedzieć jak wygląda życie w piątkę. U nas zmieniło się sporo. Musieliśmy nauczyć się rezygnować z naszych ambicji lub odkładać je nieco w czasie. Oglądam was na Instagramie i wiem jak ważna jest dla Was bliskość. Jak bardzo z Ivankiem dbacie o wspólny czas. Dlatego uważam, że trójka dzieci, MAŁYCH dzieci, to nie jest dobry pomysł.” Owa mama zwerbalizowała obawy, które od pewnego czasu chodziły mi po głowie. Od początku w posiadaniu dzieci najbardziej bałam się, że stracę Ivanka z pola widzenia, że nasza relacja straci na jakości. Dla mnie dzieci są ważne, ale Ivanek nie jest od nich mniej istotny. Wręcz przeciwnie: gdyby nie on, to ich by nie było.

Róbmy dzieci… głową
Dzieci to najlepsza rzecz, jaką człowiek może zrobić. Nie ma nikogo i niczego, co wyszłoby nam lepiej. Nic i nikt nie daje większej satysfakcji, spełnienia w życiu, radości, energii do działania, jak nasze własne dzieci. Dziś stwierdzam, że moje życie było puste gdy nie było w nim Miecia i Zyzia. To nie zmienia faktu, że będąc mamą dwójki dzieci czuję się w macierzyństwie spełniona w 100%. Nie czuję się „mamą bardziej” w porównaniu do mam jedynaków i „mamą mniej” w porównaniu do mam, które mają trójkę i więcej dzieci. Mam jeszcze sporo do zrobienia w życiu, a posiadanie dwójki szkrabów mnie w tym nie ogranicza. Nie mam pewności, i nikt mi jej nie da, że przy trójce czułabym to samo.
Moja decyzja o trzecim dziecku jest nieodwołalna… do czasu. 🙂 Na razie nie chcę mieć trzeciego dziecka. Może za 5, 7, 10 lat zdecyduję się na kolejne dziecko. Na razie dwójka zaspokaja moje potrzeby w zupełności. A jak jest u Was?

decyzja o trzecim dziecku




Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x