Matka przeboska od siedmiu boleści

A przy tym, żeby nie było, że tacy z nas „prawilni” rodzice: nasze dzieci dostają słodycze, oglądają bajki na YouTube, chodzą późno spać, są karmieni gotowymi daniami ze słoiczków, są szczęśliwe i najważniejsze: żyją i mają się świetnie!

Mamy ogromną potrzebę nazywania, strukturyzowania i definiowania wszystkiego wokół nas. Tylko wtedy mamy poczucie, że nasze życie przeżywamy wystarczająco świadomie, że mamy nad nim kontrolę. Pytanie tylko, czy nie jest to przerost formy nad treścią. Bo czy rodzic, który przeczytał dwadzieścia pięć książek o macierzyństwie jest lepszy niż ten, który w wychowywaniu dzieci kieruje się intuicją, własnymi doświadczeniami i wyznawanymi wartościami?

Mam jeszcze jeden przykład z naszego życia, który może być dowodem na to, że rodzicielstwo, jakie jest, każdy widzi i wcale nie potrzeba na to reguł i formułek. Duża część z was kojarzy na pewno metodę Montessori. Definicja w Wikipedii jest tak lakoniczna, że osobiście niewiele z niej rozumiem. Ale zaczęłam szukać głębiej. Ta metoda to nic innego jak system wychowawczy dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Otóż dzieci mają wrodzoną chęć do uczenia się i zdobywania samodzielności. Sama nauka ich nie męczy (a przynajmniej nie powinna). Wręcz powinna je zachwycać i sprawiać, by czuły się szczęśliwe. Zadaniem rodzica jest uważne obserwowanie dziecka i na tej podstawie przygotowywanie odpowiednich materiałów, które będą wspierać prawidłowy rozwój dziecka, a nie go hamować. A czym powinno się charakteryzować przygotowane otoczenie według metody Montessori?  Powinno być piękne, uporządkowane, proste i przede wszystkim dostępne dla dzieci. I wiecie co? Znów jest tak, że zupełnie intuicyjnie przygotowaliśmy pokój chłopców według tego systemu wychowawczego. I pewnie sama bym na to nie wpadła, gdyby nie to, że post z drzwiami do pokoju chłopców (klik) wylądował na kilku największych grupach o metodzie Montessori jako świetny przykład wpisujący się w ten nurt. Dodajmy do tego schodki w pokoju chłopców, tablicę sensoryczną i wszystkie inne elementy pokoju, które sprawiają, że chłopcy czują się tam dobrze, a wszystko to sprzyja ich niczym nieskrępowanemu rozwojowi.

Jesteśmy idealnym przykładem na to, że kierując się wyłącznie intuicją, dobrem dziecka i zdobytym w życiu doświadczeniem według podręczników, których nigdy nie czytaliśmy. Jesteśmy przykładem rodzica świadomego i podążającego za najlepszymi metodami dzisiejszego świata. Co nie oznacza, że ja jako matka nie mam ciągle wyrzutów sumienia, że mogłabym lepiej, bardziej i mocniej. Macierzyństwo to nie jest przepełniona pozytywnymi obrazami opowieść o życiu w krainie doskonałości. Ale jeśli tylko pójdziesz za głosem swojego rozsądku, kierując się tym, by nie tylko dziecku było dobrze, ale i żebyś ty była szczęśliwa, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że ostatecznie takie rozwiązanie będzie najlepszym z możliwych. Nawet jeśli nie ma go jeszcze w Wikipedii.

Jeśli szukacie sposobów na wychowanie dziecka, to podpowiadam, że najlepiej zdać się na własną intuicję. Gwarantuję, że pozwoli Wam to w pełni cieszyć się świadomym rodzicielstwem. Moim zdaniem jedynym celem każdego rodzica powinien być przede wszystkim prawidłowy rozwój jego dziecka.

rodzicielstwo bliskości




https://medicaments-24.net

farm-pump-ua.com/

Узнайте про нужный блог на тематику Дапоксетин 60 мг cialis-viagra.com.ua/
Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x