Pożegnanie z karmieniem

Zero telefonu, muzyki, nic! Tylko ja i on. Sytuacja nieustannie się powtarzała. Zdesperowana zadzwoniłam do Agnieszki Mińko, mojej ukochanej konsultantki laktacyjnej, którą znacie z naszej zamkniętej grupy, i która uratowała moje karmienie piersią przy wcześniaku. Opisałam jej całą sytuację. Agnieszka wysłuchała mnie uważnie po czym spokojnie stwierdziła: „Widocznie Zyzio jest z tych, co to po rozszerzeniu diety gardzą piersią.” Serio? Są takie dzieci? Do tej pory myślałam, że to zwykła wymówka leniwych mamusiek. Agnieszka wytłumaczyła mi, że jest taki odsetek dzieci, które po rozszerzeniu diety niechętnie zjadają pokarm z piersi mamy. Próbowałam więc odciągać pokarm, ale z butelką było podobnie. Agnieszka poradziła mi tylko, żeby dociągnąć chociaż do pierwszych urodzin, bo wtedy będę mogła przestawić Zyzia na produkty mleczne na bazie mleka zwierzęcego lub roślinnego. Łatwo powiedzieć kiedy dziecko gardzi piersią…

Trochę mi żal
Za tydzień Zyzio kończy rok. Obecnie karmimy się raz, góra dwa razy dziennie. W moim odczuciu pokarmu mam tyle, co kot napłakał, ale coś tam mam. Sprawdzałam laktatorem. Mamy swój mały rytuał. Kiedy niania wychodzi po południu zazwyczaj wtedy Zyzio ląduje u mnie na rękach. To jest ten jedyny moment w ciągu dnia, kiedy chętnie zjada pokarm z piersi. Podejrzewam więc, że bardziej chodzi o bliskość z mamą, niż o samo jedzenie. Ile jeszcze potrwa nasze karmienie? Nie mam pojęcia. Nie zakładam żadnych ram czasowych. Może w tym stanie uda nam się dotrwać do podobnego wyniku, jak ten z Mieciem? Któż to wie. Na razie nie wyobrażam sobie dnia bez tej naszej chwili tête-à-tête. Czas pokaże. Nie nastawiam się, bo dziś już wiem, że każde dziecko jest inne.

Kiedy i jak odstawić dziecko od piersi?
Obecnie to jedno z częstszych pytań jakie od was dostaję. Nie ma na nie jednej, słusznej i uniwersalnej metody. Tu dobrym doradcą może być matczyna intuicja. Nie róbmy też nic na siłę. Pamiętajmy, że nasze dziecko to człowiek, któremu należy się szacunek. Ostatnio wiele godzin przegadałam z mamami, które karmiły lub karmią swoje dzieci piersią. Część z nich twierdziła, że według nich najlepszy i bezstresowy moment na odstawienie dziecka od piersi jest tuż przed pierwszymi urodzinami, bo dziecko jest wtedy jeszcze małe, i łatwo jest je modelować i warunkować na różne zachowania, w tym na karmienie. Czy tak jest? Ciężko mi powiedzieć. Mam wrażenie, że Miecia byłoby mi trudno odstawić na każdym etapie jego życia. Każde dziecko jest inne. Trzeci raz podkreślam to w tym artykule, bo dla mnie to największa nauka jaką wyciągnęłam z bycia podwójną mamą.

jak zakończyć karmienie piersią




Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x