O tym, jak z 62 zrobiło się 68

Dieta. Definitywnie zakończyliśmy już przygodę z karmieniem piersią dlatego od poniedziałku przechodzę na dietę odchudzającą w SpokoBoxie. Do tej pory ustalona kaloryczność brała pod uwagę fakt, że karmię. Teraz, bez stresu mogę zmniejszyć kaloryczność. Przez dwa tygodnie będę na diecie o kaloryczności 1200 kcal. I tu drogie Dziubki gorąca prośba do was o wsparcie i motywacje bo wiem, że będą to ciężkie dwa tygodnie. Po dwóch tygodniach zweryfikujemy wyniki i wspólnie z Anią Szczypek, która jest psychodietetykiem podejmiemy decyzję o dalszej kaloryczności.

Ćwiczenia. Z naszym trenerem podjęliśmy jeszcze przed Nowym Rokiem decyzję o zmianie dotychczasowych treningów. Przyszedł czas na pożegnanie. Moje cele są obecnie tak odmienne od celów Ivanka, że wspólne trenowanie nie ma większego sensu. Dlatego zaczynamy cykl treningów personalnych. Ja stawiam na cardio, dużo spalania i wzmacnianie mięśni. A Ivanek dalej sukcesywnie rozbudowuje swoją sylwetkę. Ja zamierzam trenować 3 razy w tygodniu po godzinie minimum raz w tygodniu bieganie. Ivanek zaś 4 razy w tygodniu będzie trenował z trenerem. Do tego ja dorzucam sobie po 6 minut z Drim Drumem każdego dnia – czyli ćwiczenia na mięsnie brzucha ze specjalną deską, o której już wam wspominałam.

Odstawiamy alkohol. To nasza wspólna decyzja. Podyktowana… notorycznym zmęczeniem. Alkohol to generalnie jest super sprawa. Pity w rozsądnych ilościach wprowadza czynnik magiczny do naszego życia, jak mawiał Himilsbach. Ale nawet najmniejsza jego dawka nie jest obojętna dla naszego organizmu. Szczególnie jak się ma dwójkę małych dzieci, które w nocy średnio dają spać, do tego chodzi się na treningi 4 razy w tygodniu, a do tego nasza praca wymaga od nas świeżości umysłu i kreatywności. A o to nawet na małym kacu słabo. A że na ten rok mamy kilka turbo pomysłów na bloga stąd pomysł, by odpuścić sobie alko na 6 miesięcy. Czy nam się uda? Zobaczymy pierwsze 12 dni za nami. Jest dobrze. 🙂

A skoro zebrałam się w sobie i podzieliłam się z wami moją historią, to mam taką propozycję byście się do mnie przyłączyły.
Plan jest taki żeby do Wielkanocy czyli do 1. kwietnia zrzucić nadprogramowe kilogramy. Co ważne każda z was musi ustalić ile chce zrzucić, bo tylko wtedy to będzie miało sens. Czasu mamy dużo, ale w tym też jest metoda, bo im wolniej gubimy kilogramy, tym mniejsze jest ryzyko ,że one do nas wrócą. Codziennie na Insta Story będę Wam pokazywała mój jadłospis ze SpokoBoxa – może część z was zainspiruje to do zdrowego i niskokalorycznego jedzenia. Pokażę wam też ćwiczenia na desce Drim Drum – to tylko 6 minut dziennie, a pierwsze efekty widać już po paru tygodniach. Dam wam znać co powie endokrynolog, bo dla części z was to też może być wskazówka przy waszych problemach z wagą. Jeśli będziecie chciały to zorganizujemy również live’a z Anią Szczypek ze SpokoBoxa o chwilowych spadkach formy i o tym jak efektywnie sobie z nimi radzić. Możemy też za pośrednictwem InstaStories (a może i na żywo) spróbować pobiegać wspólnie. Ja dziś pierwszy raz w życiu pokonałam dystans 5 kilometrów. Mało? Od czegoś trzeba zacząć. 🙂 Jest tylko jedno pytanie czy jesteście gotowe na podjęcie tego wyzwania razem ze mną? Sama jestem ciekawa z tego wyniknie.

jak zrzucić kilogramy




Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x