Jak ładnie, prosto i skutecznie przepraszam moją żonę

Na wstępie zaznaczę, że jeżeli twoja luba dorwała cię na gorącym uczynku w trójkącie z jej młodszą siostrą i rodzoną matką, to ten sposób raczej nie zadziała. Natomiast jeżeli zwyczajnie zasiedziałeś się w pracy (sam, a nie z asystentką zarządu), zapomniałeś o waszej rocznicy ślubu, albo wróciłeś zawiany i to tylko na chwilę, po gitarę, to ten sposób powinien pomóc.

Podstawowa zasada, jaką wyznaję jest taka, żeby kłótni unikać. Oczywiście codziennie mają miejsce jakieś większe czy mniejsze spory, ale włoski model rodziny i ogniste temperamenty zobowiązują. Za to im dłużej ze sobą jesteśmy, tym rzadziej kłócimy się o rzeczy ważne i tym rzadziej zdarzają się spektakularne scysje, czego nie można powiedzieć o sąsiadach z ostatniego pietra, którzy najlepsze swoje kłótnie lubią przenieść na klatkę schodową. Dlatego w domu zawsze mamy paczuszkę popcornu do mikrofali i małą ławeczkę przy samych drzwiach wejściowych do tak zwanego nasłuchu.

Na marginesie dodam tylko, że pisząc teraz ten tekst, stanęły mi przed oczami te romantyczne momenty, gdy Jess pakowała się w kłótni zalana po kokardy łzami, do pierwszej lepszej naprędce pochwyconej torebki koktajlowej (choć nawet na najkrótszy wyjazd bierze ponad dwudziestokilogramowy bagaż rejestrowany, podręczny oraz torebkę wielkości średniego psa) i udawała, że przeprowadza się do kuzynki na Tarchomin.

Swoją drogą pamiętajcie, że prócz małżeństwa i przyjaźni łączą nas jeszcze dwie ważne rzeczy. Po pierwsze dzieci, które są bardzo małe. Trudno byłoby nam funkcjonować będąc pokłóconymi i mając ciche dni przy dwójce szkrabów wymagających nieustannej opieki. Nie bez znaczenia jest też dewastujący wpływ takiego zachowania na dzieci.
Po drugie jest blog. Codziennie dziesiątki maili, wiadomości, telefonów, ustaleń. To przedsięwzięcie nie mogłoby funkcjonować, gdyby państwo szefostwo nieustannie się kłóciło. Dlatego dobrze pamiętać, w którym momencie warto się przymknąć i szybko zażegnać konflikt.

Gdy już mleko się rozleje, mam kilka metod na załagodzenie konfliktu.
Przeprosiny – to działa zawsze. Może być na stojąco, choć Martusia lubi jak za większe przewinienia przepraszam „na kolankach”. Dla mnie liczy się skuteczność działania, więc jeżeli taka forma ma roztopić jej lodowate serce, to nie mam z tym problemu, bo to przecież moja ukochana żona, a podłogi mamy w domu również czyste. Dla niej wszystko.
Przytulenie – koniecznie. To jest element, który wykorzystuję do tak zwanego coachingu. Przemawiam wtedy kilka minut, wkładając jej do głowy, jak bardzo ją kocham, że ta krzywda to z miłości, że może opacznie mnie zrozumiała, i że łobuz kocha najbardziej. Czasem błysnę jakimś mądrym i motywującym cytatem z Paolo Coelho. Na przykład: „…bo człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności.” Wtedy już z reguły śmieje się do rozpuku, także następuje tak bardzo wytęsknione rozluźnienie.

jak przeprosić żonęPrzyznanie racji – z tym mężczyźni mają, nie wiedzieć czemu, największy problem. Moi drodzy – nie wiem, co dla was jest w życiu najważniejsze, czy wasze ego i urażona duma czy święty spokój, ale dla mnie liczy się zdecydowanie to drugie. Dlatego już kilka dobrych lat temu przestałem z Martą walczyć. Pamiętam jak przez mgłę poprzednie „dziewczyny” i zasada zawsze była taka, że moje musiało być na wierzchu. Ale trzeba być idiotą, żeby ukochaną matkę własnych dzieci traktować w ten sposób. Dlatego przyznaję żonie rację szybko, bez zbędnej zwłoki, co zresztą nie jest specjalnie trudne, jako że mam to szczęście, iż ożeniłem się z mądrą i dobrą kobietą.
Odkupienie win – w tym zwrocie kluczowe są trzy sylaby: „ku”, „pie” i „nie”. Kobiety nie od dziś lubią być obdarowywane, a miły prezent jest idealnym sposobem, na postawienie kropki nad „i” w słowie „przeprosiny”. Tu praktyczna uwaga do panów. Skoro jesteś w stanie zapamiętać, że Lamborghini Aventador rozpędza się do setki w 2,9 sekundy, czyli tylko o 10 sekund szybciej, niż twój Pastuch 1,9 TDI, a zasięg Dreamlinera to 14800km to zapamiętaj też kilka parametrów kobiety, z którą żyjesz pod jednym dachem. Rozmiar góry i rozmiar dołu nawet jeżeli to para liczb 36 i 48 to naprawdę nie jest liczba pi do setnej cyfry po przecinku. Do tego rozmiar buta, średnica palca i jesteśmy w domu. Każda kobieta ma też swoje ulubione sklepy, w których lubi robić zakupy. Jeszcze nie zdarzyło się, żebym w Sephorze czy Douglasie nie był w stanie nabyć drogą kupna, czegoś, co sprawi przyjemność obrażonej i nieszczęśliwej małżonce. Inne pewniaki w naszym domu to W. Kruk, Tous, Wólczanka, ASOS, Renee czy home&you. Wszystkie te sklepy prowadzą sprzedaż przez Internet, więc nawet nie musisz ruszać się z domu czy pracy.

jak przeprosić żonę

Mam też patent, na oszczędzanie na zakupach nie tylko w wymienionych sklepach, ale też w setkach innych. To Bonusway, o którym Jess jakiś czas temu Wam wspominała. Jak działa? Od każdego zakupu odlicza pewien procent, który trafia z powrotem na twoje konto. Procent jest różny, w różnych sklepach, ale potrafi sięgać kilkunastu procent, a wszystko można sprawdzić na stronie www.bonusway.pl lub poprzez aplikację mobilną którą po prostu warto mieć na telefonie. W razie kłótni. 😉 Dzięki temu zaoszczędzenie całkiem okrągłej sumki, która trafia z powrotem prosto na twoje konto jest proste i nie wymaga dodatkowego zachodu.

jak przeprosić żonę

Pieniądze możesz przeznaczyć na kolejny prezent dla ukochanej albo tak jak ja, przeznaczyć na zimne piwo, które wypijesz wieczorem by ukoić skołatane nerwy, po kolejnym dniu pełnym wrażeń ze swoją partnerką.
. Logując się pierwszy raz przez ten link do systemu, na sam początek dostajecie 15 zł żeby się dobrze żyło i jeszcze lepiej godziło.

jak przeprosić żonę

 

 

Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x