Życie napędzane marzeniami

Płyń z falą i przeciwko niej

Nauczyłam się robić swoje i nie sugerować się tym, co mówią i robią inni. To jeden z trudniejszych wariantów drogi życiowej. Milion razy nachodziły mnie wątpliwości. Dwa miliony razy chciałam zrezygnować. Korciło mnie, żeby żyć jak inni, żeby dać się ponieść wiodącej fali. Od 9 lat w tej drodze towarzyszy mi Ivanek, co sprawia, że jest mi łatwiej wierzyć w marzenia i je realizować.

Blog był pomysłem Ivanka. Bardzo chciałam, ale brakowało mi wiary we własne możliwości. Do tamtej chwili jeszcze nigdy nie udało mi się stworzyć niczego swojego. Udział w cudzych przedsięwzięciach to było wszystko, na co było mnie stać. Kiedy więc ponad 4 lata temu startowaliśmy z blogiem wszyscy wokoło pukali się w czoło. Zupełnie szczerze widziałam sens w całym tym pukaniu. Rodzice nie mieli zielonego pojęcia, co to są te blogi i na czym to wszystki polega. Pamiętam, jak miesiąc po tym, jak wystartowaliśmy, kolega na imprezie zapytał z kpiną w głosie: ”I co tam blogerzy, zarabiacie już miliony?” Nie zarabialiśmy. Ani wtedy, ani przez kolejne trzy i pół roku. Pracowaliśmy na dwa etaty, bardzo często zaniedbując nasze życie rodzinne. Ja chodziłam na 8 godzin do pracy, a po powrocie do domu siadałam do komputera na kolejne 5. W wekeendy robiliśmy zdjęcia i kręciliśmy filmy pracując niekiedy po 12 godzin. Nie traciliśmy czasu na poznawanie się i bratanie z „dużymi” i „bardziej znanymi” blogerami, na barkach których moglibyśmy przejść tę drogę na skróty. To nie nasz styl. Dziś blog to całe nasze życie. Jest zwieńczeniem naszej ciężkiej pracy. Dowodem na to, że w parze możemy przenosić góry i dokonywać niezwykłych rzeczy.

Dwadzieścia schodów wspominania
Dlatego idąc w sobotę na scenę, po tym jak wyczytano moje nazwisko na Gali Blog Forum Gdańsk przypomniałam sobie tę sytuację z dzieciństwa. Dwadzieścia schodów dzieliło moje miejsce siedzące od sceny. Przez całą tę drogę myślałam o tamtej chwili. Ja i tamta kuchnia. I kaseta Natalii Kukulskiej. Przypomniałam sobie tamte emocje. Jeszcze raz poczułam, jak silne były wtedy moje marzenia i jak bardzo były odległe. Droga, którą pokonałam to jakiś totalny kosmos. Przemierzyłam galaktykę statkiem napędzanym wyłącznie marzeniami. Moimi marzeniami…

botki Renee

Spodnie i pasek: Massimo Dutti

Top: H&M




www.steroid-pharm.com

dopingman.com.ua

www.steroid-pharm.com/hexarelin.html
Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x