Dlaczego macierzyństwo nie jest w trendach?

A pamiętacie Demi Moore?
Zawsze musi być ktoś pierwszy. Ktoś kto przekroczy granicę i pokaże, że można inaczej, i że to inaczej niejednokrotnie znaczy lepiej albo po prostu prawdziwiej. Demi Moore jako pierwsza wystąpiła na okładce Vanity Fair nago w zaawansowanej ciąży. Jakież to wtedy wywołało poruszenie. Teraz ciężko nam to sobie wyobrazić, ale wtedy to była mała rewolucja obyczajowa. Dziś prasa i media społecznościowe pełne są tego typu zdjęć i już nikt nie zastanawia się nad ich moralnością czy granicami smaku. To stało się czymś normalnym i akceptowalnym.

Szczere łzy Chiary
Jest największą i najbardziej wpływową blogerką modową na świecie. Czytają i obserwują ją miliony. Ma własną markę modową, na której otwarcie sklepu w Mediolanie przyszły takie tłumy, jak na koncerty Rolling Stones. Współpracują z nią największe marki, występuje w najlepszych kampaniach. Będąc na fali wznoszącej Chiara Ferragni zdecydowała się na dziecko ze swoim partnerem, muzykiem – Fedezem. Już jej ciąża różniła się od tych znanych do tej pory z celebryckich profili. Chiara chętnie dzieliła się ze światem zdjęciami rosnącego brzucha, chętnie na Insta Story opowiadała o ciąży, pokazywała na wizualizacjach jak duży jest już jej synek Leo. Mimo iż z pochodzenia jest Włoszką, postanowiła urodzić w LA. Ale nie wynajęła sobie całego oddziału i sztabu położnych. A przynajmniej głośno tego nie mówiła. Urodziła i bardzo szybko pochwaliła się bardzo wzruszającym zdjęciem ze swoim partnerem i świeżo urodzonym synkiem. Leo ma zaledwie kilka dni, a Chiara w tym czasie ze swojego iście modowego profilu, który śledzi 12,3 mln osób zrobiła profil parentingowy. I wiecie co? Ci ludzie, którzy oglądali ją do tej pory ze względu na modę, jej stylizację i lifestyle zostali, są, komentują, lajkują i śledzą. Chiara ewidentnie oszalała na punkcie swojego synka i jest to naturalne zjawisko, które my mamy znamy aż za dobrze. Ale nie kreuje się na opanowaną i wyrachowaną pańcie, która za chwilę wbije się w kolejną stylówkę jak gdyby nic się w jej życiu nie zmieniło. Wszem i wobec pokazuje swoje szczęście. Nagrywa filmiki pokazujące karmienie piersią, bo tak właśnie wygląda prawdziwe życie z dzieckiem. Czy to umniejsza jej blogerskiemu, modowemu życiu? Czy jej życie stało się mniej lifestylowe?
Swoją drogą dzięki Chiara! Kawał dobrej roboty za Tobą. Mamuśki są Ci bardzo wdzięczne.

Tu się zaczyna prawdziwe życie
Sama kiedyś myślałam, że pojawienie się dziecka kończy to fajne życie znane z Instagramowych zdjęć i ze stron kolorowych gazet. Że nie da się pięknie i beztrosko podróżować, że nie da się pięknie wyglądać, że nie da się kochać partnera tak, jak o tym piszą w Cosmo, i że nie da się dalej chcieć, tak jak się chciało przed dzieckiem. A tu okazuje się, że jest zupełnie inaczej. U moim przypadku macierzyństwo było momentem zwrotnym, który mnie ogarnął. Dopiero teraz mam coś światu do zaoferowania. Dbam o siebie, żyję bardzo świadomie, kocham i czuję się kochana, nieustannie się rozwijam i realizuje nawet te najbardziej szalone pasje i marzenia. I weź tu powiedz matce, że życie z dziećmi jest mniej zajebiste…

macierzynstwo




medicaments-24.com/levitra-vardenafil/levitra-10-mg/

https://medicaments-24.com

steroid.in.ua/products/testosteron-enantat-malaj-tajger
Strona używa plików cookies. Korzystając z niej zgadzasz się z Polityką cookies.
Akceptuję
x